2018-02-24

3x NIE!

3x NIE!
   Cześć Kochani, witam Was w kolejnym blogu. Dzisiaj poruszę temat o którym dosyć mało można poczytać w internecie. W ostatnim czasie w rossmann pojawił się dosyć obiecujący produkt, a mianowicie TAMPONY GINGER ORGANIC. Postanowiłam napisać bloga o tej tematyce, ponieważ sama przed zakupem nie mogłam znaleźć żadnych rzetelnych komentarzy, opinii, recenzji, ani tego właśnie rodzaju wpisów, a wychodzę z założenia, że przed jakimkolwiek zakupem, należy trochę o produkcie poczytać. Mam nadzieję, że ten wpis będzie pomocny i nie będziecie kupować w ciemno tak jak ja w tym wypadku :)
   Może trochę o samej marce i produkcie. Ginger Organic to produkty całkowicie naturalne i organiczne do higieny intymnej. Jest to jedyna seria, jak do tej pory, posiadająca  najważniejsze certyfikaty, które potwierdzają ich jakość tj*.
  1. ECOCERT certyfikat potwierdza bezpieczeństwo składu produktów. 
  2. Logo Allergy Certified zapewnia, że dany produkt jest hipoalergiczny. 
  3. Certyfikat Nordic Ecolabel daje pewność, że produkt spełnia rygorystyczne wymogi środowiskowe. 
  4. GOTS certyfikat potwierdza, że produkt jest organiczny, przyjazny środowisku. 
  5. FSC promuje odpowiedzialne gospodarowanie zasobami leśnymi świata. 
O tamponach Ginger Organic*:
  •  100% organicznej, certyfikowanej przez ECOCERT bawełny
  • brak syntetycznych składników
  • najczystsza, organiczna, hipoalergiczna bawełna
  • bez barwników i składników zapachowych 
  • nie bielone chlorem
  • wolne od dioksyn, chemii, GMO, pestycydów
  • 100% biodegradowalne
  • nie testowane na zwierzętach
Skład*:
  • Tampony i sznureczek- 100% organicznej, certyfikowanej bawełny 
  • Absorbent- 100% organicznej bawełny
  • Aplikator i opakowanie z certyfikowanego przez FSC kartonu
* Informacje zaczerpnięte 

Ja osobiście dopiero niedawno zaczęłam się przyglądać produktom, których używam, nie wszystkie są dobre, tak jak mi się wydawało i bardzo szybko je zmieniam na organiczne, naturalne. Ale niestety chyba jeszcze nie w tym przypadku.
Opakowanie tamponów jest bardzo fajne, ja osobiście bardzo lubię takie "kartonikowe" zapakowanie produktu. Na opakowaniu oryginalnie nie ma żadnego tekstu po polsku, jest tylko naklejka od rossmann w naszym języku, na której znajdziemy skład, informację o certyfikatach i w zasadzie nic więcej z potrzebnych rzeczy nie ma.
W środku znajduje się (w przypadku mojego zakupu) 14 tamponów z aplikatorem i ulotka. Na ulotce znajdziemy oczywiście informacje jak zaaplikować tampon, kiedy go zmieniać, informacje o chłonności oraz informacje o Zespole Wstrząsu Toksycznego, czyli raczej informacje standardowe.
Tampon z aplikatorem jest zapakowany w papierowe opakowanie.
I teraz pozwolę sobie wypisać plusy i minusy tego produktu, gdzie więcej raczej będzie w moim przypadku minusów.
  
                  +  PLUSY GINGER ORGANIC TAMPONER NORMAL

  •  100% organicznej bawełny
  • brak chemii
  • brak chloru 
  • 0% GMO
  • bez składników zapachowych
  • bielone nadtlenkiem wodoru 
  • 5 ważnych certyfikatów
  • nie przeciekają
  • "oddychają"
  • są niewyczuwalne 
                
  -  MINUSY GINGER ORGANIC TAMPONER NORMAL
(tu wypiszę wszystko czego mi brakowało lub co mi przeszkadzało
podczas użytkowania, nawet najdrobniejsze szczegóły wizualne)
  • brak strzałki pokazującej z której strony otwierać tampon 
  • dłuższe, niż inne tampony ( porównuję z tamponami OB Normal i Facelle normal) 
  • grubsze od innych tamponów
  • aplikator często wypada, część do popchnięcia w żaden sposób się nie trzyma, jest tylko włożona do drugiego kartonika
  • aplikator często nie działa tak jak powinien i miałam często problemy z aplikacją tampona
  • zdarza się, że sznureczek się rozwarstwia (zdjęcie)
  • podczas noszenia nie są problematyczne, wręcz przeciwnie miałam wrażenie, że pozwalają "oddychać" skórze, ale aplikacja jest dosyć problematyczna

Jestem niestety trochę zawiedziona, ponieważ produkt jest opisany naprawdę obiecująco. Tampony nie są barwione chlorem w przeciwieństwie do innych i aplikator również jest w pełni organiczny co naprawdę bardzo mnie cieszy, ale niestety nie sprawdza się to u mnie zbyt dobrze. Mam jeszcze nadzieję, że problemy wynikają ze złego dobrania tamponów, tak więc będę je jeszcze sprawdzać.









2018-02-16

Najpiękniejsze miasto w Polsce

Najpiękniejsze miasto w Polsce
Witam Was Kochani w kolejnym blogu! Długo mnie nie było, to fakt, ale wracam i postaram się być tu regularnie :) Nic przez ostatni, dłuższy czas się tu nie działo, ponieważ były święta, czyli czas z rodziną, a nie komputerem, a zaraz po świętach sesja, która o dziwo była dla mnie mega stresująca tym razem, więc później musiałam spokojnie odpocząć. Teraz wracam, naładowałam baterie i mam kilka nowych pomysłów, tak więc zapraszam do obserwowania mojego bloga :) Opowiem Wam trochę o tym co działo się u mnie w ostatnim czasie i pokażę kilka pięknych zdjęć.

Święta spędziliśmy oczywiście w domu, ale zaraz po nich wróciliśmy do Wrocławia, gdzie przed sylwestrem odwiedzili nas znajomi. Bardzo miło było nam ich gościć.
Pozwiedzaliśmy parę fajnych miejsc, w kilku my z Piotrkiem byliśmy już po raz kolejny. Było przy tym dużo zabawy i śmiechu, zrobiliśmy mnóstwo pięknych zdjęć, którymi chciałabym się z Wami podzielić, a tym samym zachęcić i serdecznie zaprosić do Wrocławia, najpiękniejszego miasta w Polsce :)


Sky Tower- punkt widokowy

Punkt Widokowy Sky Tower to atrakcja, która podkreśla wyjątkowość budynku. Jest usytuowany na 49 piętrze drapacza chmur. Można podziwiać z niego widoki na Wrocław i okolice z ponad 200m, który jest szczególnie niesamowity wieczorem. Ceny biletów nie są wygórowane, a jest to miejsce, którego nie można pominąć podczas zwiedzania :) Wszystko o Sky Tower
 

Rynek Wrocław 

Na zdjęciu jeszcze świąteczny rynek wrocławski z piękną choinką. Jest to chyba pierwsze miejsce na liście każdego zwiedzającego. 









 ZOO i Afrykarium 

Zrobiliśmy tu oczywiście najwięcej i najpiękniejsze zdjęcia, żeby dodać je tutaj zastanawiałam się naprawdę długo, które wybrać. Swoją drogą dajcie znać, czy wybór był dobry ;) Moim zdaniem w całym zoo najlepsze do zwiedzania jest afrykarium. Jak można się dowiedzieć  z ich oficjalnej strony afrykarium to ponad 1,5 ha terenu, 15 mln litrów wody, 21 basenów i akwariów, 5 000 zwierząt i 300 gatunków. Robi wrażenie. Ja osobiście bardzo lubię tam chodzić :)
Copyright © 2016 om den lille , Blogger