Może trochę o samej marce i produkcie. Ginger Organic to produkty całkowicie naturalne i organiczne do higieny intymnej. Jest to jedyna seria, jak do tej pory, posiadająca najważniejsze certyfikaty, które potwierdzają ich jakość tj*.
- ECOCERT certyfikat potwierdza bezpieczeństwo składu produktów.
- Logo Allergy Certified zapewnia, że dany produkt jest hipoalergiczny.
- Certyfikat Nordic Ecolabel daje pewność, że produkt spełnia rygorystyczne wymogi środowiskowe.
- GOTS certyfikat potwierdza, że produkt jest organiczny, przyjazny środowisku.
- FSC promuje odpowiedzialne gospodarowanie zasobami leśnymi świata.
- 100% organicznej, certyfikowanej przez ECOCERT bawełny
- brak syntetycznych składników
- najczystsza, organiczna, hipoalergiczna bawełna
- bez barwników i składników zapachowych
- nie bielone chlorem
- wolne od dioksyn, chemii, GMO, pestycydów
- 100% biodegradowalne
- nie testowane na zwierzętach
- Tampony i sznureczek- 100% organicznej, certyfikowanej bawełny
- Absorbent- 100% organicznej bawełny
- Aplikator i opakowanie z certyfikowanego przez FSC kartonu
Ja osobiście dopiero niedawno zaczęłam się przyglądać produktom, których używam, nie wszystkie są dobre, tak jak mi się wydawało i bardzo szybko je zmieniam na organiczne, naturalne. Ale niestety chyba jeszcze nie w tym przypadku.
Opakowanie tamponów jest bardzo fajne, ja osobiście bardzo lubię takie "kartonikowe" zapakowanie produktu. Na opakowaniu oryginalnie nie ma żadnego tekstu po polsku, jest tylko naklejka od rossmann w naszym języku, na której znajdziemy skład, informację o certyfikatach i w zasadzie nic więcej z potrzebnych rzeczy nie ma.
W środku znajduje się (w przypadku mojego zakupu) 14 tamponów z aplikatorem i ulotka. Na ulotce znajdziemy oczywiście informacje jak zaaplikować tampon, kiedy go zmieniać, informacje o chłonności oraz informacje o Zespole Wstrząsu Toksycznego, czyli raczej informacje standardowe.
Tampon z aplikatorem jest zapakowany w papierowe opakowanie.
I teraz pozwolę sobie wypisać plusy i minusy tego produktu, gdzie więcej raczej będzie w moim przypadku minusów.
+ PLUSY GINGER ORGANIC TAMPONER NORMAL
- 100% organicznej bawełny
- brak chemii
- brak chloru
- 0% GMO
- bez składników zapachowych
- bielone nadtlenkiem wodoru
- 5 ważnych certyfikatów
- nie przeciekają
- "oddychają"
- są niewyczuwalne
- MINUSY GINGER ORGANIC TAMPONER NORMAL
(tu wypiszę wszystko czego mi brakowało lub co mi przeszkadzało
podczas użytkowania, nawet najdrobniejsze szczegóły wizualne)
- brak strzałki pokazującej z której strony otwierać tampon
- dłuższe, niż inne tampony ( porównuję z tamponami OB Normal i Facelle normal)
- grubsze od innych tamponów
- aplikator często wypada, część do popchnięcia w żaden sposób się nie trzyma, jest tylko włożona do drugiego kartonika
- aplikator często nie działa tak jak powinien i miałam często problemy z aplikacją tampona
- zdarza się, że sznureczek się rozwarstwia (zdjęcie)
- podczas noszenia nie są problematyczne, wręcz przeciwnie miałam wrażenie, że pozwalają "oddychać" skórze, ale aplikacja jest dosyć problematyczna
Jestem niestety trochę zawiedziona, ponieważ produkt jest opisany naprawdę obiecująco. Tampony nie są barwione chlorem w przeciwieństwie do innych i aplikator również jest w pełni organiczny co naprawdę bardzo mnie cieszy, ale niestety nie sprawdza się to u mnie zbyt dobrze. Mam jeszcze nadzieję, że problemy wynikają ze złego dobrania tamponów, tak więc będę je jeszcze sprawdzać.





Brak komentarzy:
Prześlij komentarz